poniedziałek, 20 kwietnia 2015

Wyjątkowi Ludzie tworzą "DOM PEŁEN SERCA"

Ostatnio coraz częściej przekonuję się, że są na świecie dobrzy ludzie. W mojej okolicy istnieje Fundacja „Dom pełen serca”. Organizuje ona dwa Rodzinne Domy Dziecka. Rodzinny Dom Dziecka „Ala” oraz Rodzinny Dom Dziecka „Jaś”. Ale po kolei.

Zacznijmy od „Alusiątek”. 

W 2003 r Mama Aleksandra i tata Zdzisław posiadający już dwójkę swoich dzieci Patryka i Sarę,  postanowili pewnego dnia , że powiększą swoją rodzinę. Po długich rozważaniach za i przeciw stwierdzili , że chcą otworzyć swoje serca na inne dzieciaki, które bardzo potrzebowały ciepła i miłości.  Na dzieci , które los bardzo skrzywdził . Już w 2004 r pojawiły się u nich pierwsze dzieci. Dom wypełniły radosne śmiechy, było wesoło, radośnie , gwarno i śmiesznie , zdarzały się także cięższe chwile , ale kochająca się rodzina potrafi pokonać wszystkie przeszkody i tak było w przypadku Alusiątek. Mama czuwała nad tym aby Alusiątka były czyste , zadbane i najedzone. Gotowała pyszne obiady, piekła smakowite ciastka, szyła sukienki, spódniczki i uczyła ich wszystkiego tego co dobre. Tata zabierał chłopaków na ryby, uczył majsterkowania, dbał o to aby wiedzieli co jest w życiu najważniejsze, aby szanowali drugiego człowieka i potrafili odróżnić dobro od zła. Patryk i Sara nie czuli się zazdrośni, nie mieli żalu do rodziców, wręcz przeciwnie z otwartymi ramionami przyjęli nowych członków rodziny, oddali im całe serca i podzielili się wszystkim tym co mieli. Wszystkich dzieci było razem 15. Każde z Nich miało swoje obowiązki, każde sumiennie się do nich przykładało , wszystkie czuły się bezpieczne i kochane, było tak jak wymarzyli to sobie Aleksandra i Zdzisław. Któregoś dnia Mama Ola postanowiła, że chce jeszcze bardziej zawalczyć o dobro dzieci i zrodził się pomysł utworzenia Fundacji. Po rodzinnej naradzie stwierdzili , że czas podwoić dobro aby było ich jeszcze więcej i tak oto w 2011 r powstał pierwszy Rodzinny Dom Dziecka „Ala” . Rodzice zakupili na ten cel ogromny dom, aby każde dziecko miało w nim swój kąt, swoją przestrzeń. Dzięki temu dzieciaki czują się tam wspaniale i mogą nareszcie cieszyć się dzieciństwem.



Kolejny Rodzinny Dom Dziecka to „Jaś” a jego historia zaczęła się tak :

Mama Małgosia i tata Marek posiadający już trójkę własnych dzieci Ewę, Wiolę i Mateusza zawsze byli otwarci na pomoc innym ludziom. Posiadali duży dom i pewnego dnia postanowili, że chcą coś zmienić w swoim życiu, zrobić coś niezwykłego, wyjątkowego. Uznali, że mają tak duży dom i jeszcze większe serca , ze znajdzie się tam miejsce dla innych dzieciaków, dla tych które jak żadne inne potrzebują miłości i poczucia bezpieczeństwa. W 2006 roku przyjęli pierwsze skrzywdzone przez los pociechy. Ich życie nabrało tempa, mieli teraz więcej obowiązków, wszystko się zmieniło a w 2008 roku na świat przyszła ich czwarta pociecha –Zuzia. Małgosia i Marek mieli ręce pełne roboty, dzieci przybywało w zawrotnym tempie. Do chwili obecnej przez dom Marka i Małgosi przewinęło się 23 dzieci, to bardzo dużo. W 2011 roku Mama Małgosia i Tata Marek postanowili dołączyć do Fundacji i na nowo zacząć swoją misję. Podobnie jak Aleksandra i Zdzisław w całości oddawali się dzieciakom. W listopadzie 2012 r do swojego domu „Jaś” przygarnęli pierwsze dzieci a już w Maju ich dom wypełniony był nowymi członkami rodziny. Dziś jest tam dwanaście wspaniałych serduszek , którym Małgosia i Marek codziennie dają ogrom miłości.


Ola ,Zdzisław , Małgosia i Marek to bez dwóch zdań cudowni ludzie.  Każdego dnia starają się dać tym dzieciakom to czego nigdy nie miały. Są ich nadzieją na lepsze jutro, podporą, ostoją i bezpieczną przystanią. Ci ludzie , są dowodem na to , że nie ma rzeczy niemożliwych. Pokazują , że jeśli ma się dobre chęci i wielkie serce można zdziałać dużo więcej niż nam się wydaje. Udowodnili i udowadniają każdego dnia , że na tym świecie istnieje jednak dobro  i jeśli się to dobro dzieli z innymi to wraca ono do nas ze zdwojoną siłą. W ich przypadku nie skończyło się tylko na marzeniach i snuciu planów. Postawili sobie cel i udało się im go osiągnąć. Udało się bo walczyli o to z całego serca i przede wszystkim walczyli razem a przecież w rodzinie siła , prawda? Chylę im czoła za to co zrobili i za to co robią. Zwykli ludzie ale o wielkich sercach. Takich ludzi się ceni , o takich ludziach się pamięta. Jesteście WSPANIALI! 

Człowiek jest wielki nie przez to, co posiada, lecz przez to, kim jest; nie przez to, co ma,lecz przez to, czym dzieli się z innymi.

Jan Paweł II 




Ksawery Walczy o Zdrowe Serduszko

Ksawery Walczy o Zdrowe Serduszko
Nie mogłam przejść obojętnie obok tej historii. Zawsze jestem poruszona , gdy widzę cierpienia dziecka. Zawsze skręca mnie od środka jak trafiam na historie takie jak ta. Gdzie cierpi niewinne , bezbronne maleństwo. Świat jest ogromnie niesprawiedliwy. Teraz usiądź wygodnie i wyobraź sobie, że nagle dowiadujesz się, że Twoje dziecko jest chore, że nie wystarczy syrop czy antybiotyk aby mu pomóc, że ta maleńka iskierka nad której kołyską czuwasz każdego dnia musi samodzielnie zawalczyć o swoje życie.Zastanów się co byś poczuła gdybyś nagle usłyszała, że potrzebna jest operacja, bardzo kosztowna operacja na którą po prostu Cię nie stać? Dałaś nowe życie a teraz to życie jest zagrożone. Serce Ci pęka i ciągle zadajesz sobie pytanie : Dlaczego ja? Dlaczego moje dziecko? Patrzysz na tę maleńką istotkę i w duszy powtarzasz sobie, że zrobisz wszystko i nigdy przenigdy nie pozwolisz mu odejść. Choćbyś miała poruszyć niebo i ziemię to się nie poddasz, bo jest cały Twoim życiem. Tak reaguje każda mama, przynajmniej tak reagować powinna. I właśnie tak zareagowała moja koleżanka , Kamila gdy dowiedziała się o chorobie swojego synka. Ksawery to cudowny chłopiec, na jego maleńkiej buźce zawsze widnieje uśmiech. Ma dopiero 6 miesięcy a już musi stoczyć pierwszą w swoim życiu walkę. Walkę bardzo trudną i bardzo ważną. Musi zawalczyć o swoje życie. W grudniu 2014 roku w życiu Ksawerka i jego najbliższych wybuchła bomba. Stwierdzono u chłopca wadę serca - mnogie ubytki międzyprzedsionkowe ( ASD). W tym momencie wszystko się zmieniło. Przyszedł ogromny strach a zarazem wielka determinacja. Mama Ksawerka postanowiła, że zrobi wszystko aby wygrać dla synka „Zdrowe Serduszko” . Ja również przyłączam się do tej walki i zapraszam do niej także was. Ksawery jest podopiecznym fundacji „Gramy o Życie” i już za kilka dni będzie miał swoje subkonto na które będzie można wpłacać pieniążki na jego operację. Wszystko możecie przeczytać na stronie na Facebooku , poświęconej Ksaweremu. Linki wkleję pod postem. Całym sercem jestem z Tobą Kamila. Wierzę, że wspólnymi siłami uda nam się wywalczyć dla Twojego synka Zdrowe Serduszko :) Głęboko wierzę, że jest mnóstwo dobrych serc , które nie przejdą obojętnie wobec Ksawerego. Dobro wyrządzone innym zawsze wraca, pamiętajmy o tym zwłaszcza w sytuacjach takich jak ta. 


Walczmy aby ta maleńka buźka nadal była roześmiana!


Ksawerek ze swoją starszą siostrą 






Strona Ksawerego na fb tutaj
Fundacja "Gramy o Życie" tutaj

Contact Us

Find Us
Copyright © 2016 Magiala , Blogger